Patrząc z perspektywy filozoficznej i językowej to chyba właśnie te dwa czasowniki wywołują największe zamieszanie. A skoro największe zamieszanie to znaczy, że… są wyjątkowe i bardzo często używane.

haben i sein czyli mieć i być  + ich nietypowa odmiana.

6

7

Oprócz swoich podstawowych funkcji tworzą różne konstrukcje gramatyczne. Dlatego nazywane są również czasownikami posiłkowymi (pomocniczymi). W tej funkcji tracą one swoje podstawowe znaczenie.

 O innych twarzach haben i sein za jakiś czas. Co za dużo to niezdrowo. Ale radzę opanować odmianę tych czasowników perfekcyjnie, bo będą one  przy Tobie zawsze i wszędzie 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s